To, czym jest newsletter i jak może wspomóc działania marketingowe w każdej firmie. Zostało w miarę to przekazane w artykule z zeszłego tygodnia. A przynajmniej na tyle, żeby zachęcić do głębszego zainteresowania tematem. Dlatego dziś spróbuję udowodnić, że efektywny newsletter potrafi być naprawdę… efektywny. Wystarczy tylko pamiętać o kilku ważnych kwestiach. No to zapraszam.

Zapisywanie się do newslettera.

Jeden z najważniejszych procesów, jeżeli chcemy, aby wiadomości promocyjne otrzymywali od nas klienci zainteresowani naszymi usługami, to odpowiedni sposób pozyskiwania ich danych. Dlatego też pamiętajmy o kilku podstawowych kwestiach:
– nikt nie chce wypełniać dużej ilości pól, jeżeli tak naprawdę nie jest bardzo mocno zainteresowany ofertą czy treścią, jakie mu się proponuje,
– będąc przy wypełnianiu danych, pamiętajmy, że co prawda posiadanie wielu informacji, między innymi takich jak zainteresowania czy miejsce pracy, może świetnie pomóc w dopasowaniu przesyłanej treści, ale osoba mająca z nami pierwszy raz kontakt nie koniecznie będzie chciała podawać takie dane,
Pamiętajmy, że Internet daje nam możliwość kontaktu, wraz z namiastką anonimowości i takie nastawienie przejawia większość ludzi korzystających z sieci. Stąd informacje takie jak Imię, adres e-mail i płeć to wystarczające dane, aby móc spersonalizować i rozsyłać informacje marketingowe bez naruszania czyjeś sfery życia osobistego. Przynajmniej na początek.

Jak zainteresować newsletterem?

Wyobraź sobie sytuację, w której otwierasz swoją skrzynkę mailową i dostajesz masę „promocyjnego spamu”. Co robisz? Pewnie to, co większość internautów, czyli masowe czyszczenie skrzynki odbiorczej, zerkając pobieżnie na tytuły. Tak. Tytuł maila z promocyjnym kontentem musi być na tyle interesujący i spersonalizowany, aby list nie trafił bezpośrednio do kosza, tylko został otworzony. Ale jak to zrobić?
Po pierwsze dwa skróty: CRS i CMS. CRS, czyli Customer Relationship Management to systemy, które pomagają w zarządzaniu dużą grupą klientów, których upodobania, zainteresowania i przynależność do poszczególnych grup odbiorczych już znamy lub planujemy poznać. Pozwalają one na automatyczne filtrowanie i dzielenie na poszczególne grupy. Oczywiście jest to bardzo uproszczona definicja, a czym dokładnie jest CRS, zasługuje na osobny artykuł (co zresztą wkrótce zostanie „popełnione” ?). CMS natomiast to skrót od Content Management System, czyli systemu zarządzania treścią. CMS to nie tylko platformy pozwalające na tworzenie witryn internetowych przez ludzi niemających wiedzy stricte informatycznej, ale także różnego rodzaju narzędzia ułatwiające tworzenie i przesyłanie treści. Odpowiednie korzystanie z tego rodzaju ułatwień, pozwoli nam na łatwe tworzenie i rozdysponowanie treści, poprzez przesyłanie jej do osób, które będą nią zainteresowane. A zainteresowanie prowadzi prosto do skorzystania z naszej oferty.

Efektywny newsletter.

A więc co to jest efektywny newsletter? To treść trafiająca do odpowiednich użytkowników, którzy przekazali nam dobrowolnie swoje dane. Powinna ona być dopasowana pod względami takimi jak:
– płeć, czyli wysyłając newsletter do kobiety, unikamy męskiej formy treści. Tak samo sama reklama czy przekaz powinien współgrać z płcią klienta,
– zainteresowania, wysyłając maila o treści dalekiej od zainteresowań internauty, powodujemy, że w przyszłości może on usuwać listy od nas, bez spojrzenia w ich zawartość,
– imię. Świetnie działa metoda, gdy zwracamy się do odbiorcy bezpośrednio, po imieniu. Buduje to zaufanie i swego rodzaju wieź. Imię to może być użyte na początku przekazu lub nawet, co wydaje się jeszcze bardziej efektywne w tytule,
– sezonowość, czyli zainteresowanie klienta towarem czy usługą, zwracając baczną uwagę na to, by proponowana przez nas treść współgrała np. z danym okresem poprzedzającym jakieś święto, czy sezon.

Czego unikać w newsletterze?

– zupełnie niedopasowanej oferty. Tyczy się to zarówno tematyki maila, jak i na przykład niedopasowania ze względu na status materialny.
– udawanie ciągłości korespondencji. Ostatnio coraz częściej na skrzynkach lądują maile, których tytuł sugeruje, iż są one odpowiedzią na wcześniejsze zapytanie. O ile tego typu miale często zostają otworzone przez internautę, o tyle później są oni rozczarowani, a firma takowe rozsyłająca nierzadko trafia na osobistą „czarną listę”. Dlatego tego typu zagranie stosujemy tylko w naprawdę przemyślanych wypadkach.

I to byłyby podstawy tego, jak powinien wyglądać efektywny newsletter oraz dlaczego w ogóle jest on potrzebny. Bardziej specjalistyczne informacje, jak i oczywiście fachową pomoc można uzyskać po kontakcie z nami.